SkiWelt Wilder Kaiser – Brixental

Ośrodek narciarski na zielonej fali. W Tyrolu poradzili sobie z brakiem śniegu po swojemu.


Całkiem blisko, a więc bez nigdy niekończących się pytań dzieci z tylnych siedzeń samochodu: 

„Czy już dojeżdżamy?”, leży ośrodek narciarski SkiWelt Wilder Kaiser – Brixental. 

Leży we wschodnim Tyrolu, w pobliżu znanego Kitzbühel. 

Nikogo pewnie potem nie martwi, że spędzi tu tylko przedłużony weekend, skoro nie traci dużej części wolnego na dojazd.


Wspólna historia regionu zaczęła się czterdzieści lat temu. Okolica wokół tyrolskich szczytów, z których najwyższy Hohe Salve przekracza 1800 metrów n.p.m., była dla miłośników sportów zimowych niemal nieznana. Dziś połączone doliny, obejmujące dziewięć gmin i tworzące w zasadzie zamknięty okrąg, bywają przykładem dla innych. 

Mieszczą się w nim szerokie trasy zjazdowe o wszystkich stopniach trudności – wygodne zjazdy na spokojne łuki przeplatają się ze stromymi ścianami i stokami z muldami, funparkami dla snowboardzistów czy freeridem.


Z Hohe Salve do Itter można wykorzystać dziewięć kilometrów tras z przewyższeniem 1123 metrów. Tak czy inaczej narciarze mogą zjechać w dolinę 21 drogami i codziennie wybierać swoją tak, by żadną koleją linową ani trasą zjazdową nie jechać dwa razy. Chyba że sami zechcą. 

Pierwszą kolej linową zbudowano zresztą w Brixentalu już w 1947 roku, a w tym samym roku w sąsiednim Hopfgarten powstał najdłuższy   wyciąg krzesełkowy na świecie. 


Pierwszeństwo Brixen im Thale utrzymuje też w XXI wieku – w 2008 roku uruchomiono tu pierwszą kolej linową 

na napęd słoneczny na całym świecie. Budowa wspólnego ośrodka zaczęła się bardzo skromnie w latach siedemdziesiątych.

Naprzód popchnął ją dopiero pomysł połączenia wszystkich samodzielnych organizacji i rodzin będących właścicielami kolei linowych oraz wydawania pierwszych wspólnych karnetów narciarskich. Dziś SkiWelt należy do największych i najnowocześniejszych ośrodków na świecie. 

Coś to jednak kosztowało: od 1977 roku zainwestowano tu ponad pół miliarda euro.


Zimowy ośrodek stawia przede wszystkim na zieloną falę. 

Ekologia odmieniana jest tu przez wszystkie przypadki. Gdy w latach dziewięćdziesiątych minęło kilka zim z niewielkimi opadami śniegu, operatorzy zaczęli zajmować się pierwszymi systemami naśnieżania. Dziś mają do dyspozycji piętnaście zbiorników retencyjnych, rozmieszczonych niemal niewidocznie w krajobrazie, do których latem „wraca” topniejący śnieg, a napełniać je pomagają zwykłe opady.


Sto procent energii elektrycznej potrzebnej do funkcjonowania ośrodka i do produkcji śniegu technicznego pochodzi z zielonej energii wodnej. 

O wyciągu Sonnenlift na energię słoneczną już była mowa, panele słoneczne widać na wielu budynkach. Ogrzewanie często rozwiązuje się peletem, wykorzystuje się elektrociepłownię na biomasę albo ciepło odpadowe z urządzeń naśnieżających.


Ratraki, których każdej nocy wyjeżdża na 284 kilometry tras zjazdowych około sześćdziesięciu pięciu, pracują tu z systemem GPS do pomiaru śniegu i przygotowują tylko to, co potrzebne, dzięki czemu znów oszczędzają mnóstwo energii. Inwestycja w system pochłonęła pół miliona euro. Na poprawę usług i zaplecza dla narciarzy ośrodek wydaje miliony euro rocznie.


W sezonie przez ośrodek przewija się nawet 50 tysięcy osób dziennie, a oprócz narciarstwa operatorzy kuszą ich także „lodowym królestwem” na Hochbrixen. Co roku około dwudziestu igloo powstaje tak, że nadmuchuje się balon, przed nim ustawia armatkę śnieżną i sypie śnieg. 

Oczywiście pod warunkiem, że jest dostatecznie zimno. Sztuczny śnieg jest bowiem do budowy odpowiedniejszy niż naturalny, tyle że ciepłe noce armatkom śnieżnym niezbyt sprzyjają. 


W mniejszych lodowych domkach eskimoskich mogą przenocować hartowani śmiałkowie, dostępny bywa też „apartament dla nowożeńców” w romantycznej lodowej wersji, z szampanem i poduszkami w kształcie serc. 

„Zimno i przemarznięcie nie grożą, igloo jest wyposażone w grube materace, wyjątkowo ciepłe śpiwory, koce, skóry, po prostu we wszystko, co ma uczynić noc przyjemną” – mówi przewodniczka Anita. Do toalety nocujący muszą jednak gdzie indziej. 


Duże centralne igloo, którego ściany mają 2,5 metra szerokości, służy jako bar i restauracja z mroźnymi stołami – każdy tworzy olbrzymi kawał lodu ważący nawet 120 kilogramów – oraz z ławami. W kolejnym wyrzeźbiono z lodu zwierzęta leśne i domowe, takie małe lodowe zoo w temacie tyrolskiej wsi.


W całej tej pracy rzeźbiarskiej w lodzie bierze udział także czterdziestoletni czeski rzeźbiarz Jiří Kašpar, który wraca do SkiWeltu każdej zimy. 

Zabarwiona na niebiesko kaplica powstaje z lodowej masy przy pomocy dłuta i piły. Jak potwierdza Anita, na zimowy sezon zaplanowano już trzy śluby. Poza tym zmęczeni narciarze i osoby niejeżdżące na nartach mogą korzystać z dwóch oświetlonych i sztucznie naśnieżanych torów saneczkowych. 

Nie brakuje tu również innych atrakcji, jak przejażdżka saniami zaprzężonymi w konie, 

spacery na rakietach śnieżnych, paralotniarstwo, snowtubing, lodowisko i wiele innych.


Skupisko wschodniotyrolskich przeżyć nie musi jednak przypadać tylko na zimę. Letni świat alpejski dawno przestał być outsiderem wśród wakacji. Można tu doświadczyć tylu najróżniejszych rekordów: na przykład najstarszego górskiego świata przeżyć w Alpach – Hexenwasser, czyli czarownicza woda. 

Chodzi o sześćdziesiąt stacji poświęconych górskiej wodzie, do których prowadzi najdłuższa ścieżka bosych stóp w Austrii.


Na najwyższym szczycie Hohe Salve zachwyca najwyżej położona kaplica, czyli kościółek z punktem widokowym i najwyżej położoną obrotową restauracją z panoramicznym wirującym tarasem. Gmina Ellmau jest jedną z najczęściej filmowanych w Austrii w ogóle. Dostępny jest też najpiękniejszy widok Tyrolu, z panoramą siedemdziesięciu trzech trzytysięczników. Poza tym Wilder Kaiser należy do największych obszarów na świecie dla rowerów elektrycznych i turystyki rowerowej w ogóle.

Wypożyczalnie są wszędzie, do dyspozycji jest 275 e-bike'ów, a do nich niemal wszędzie około siedemdziesięciu pięciu stacji ładowania.


Autor tekstu: Hana Filipová

Źródło: E15


Zakwaterowanie

Wilder Kaiser – Brixental