







To przysmak znany daleko poza granicami Austrii.
Mówi się, że austriacki Kaiserschmarrn powstał, gdy cesarz Franciszek Józef I podczas jednej ze swoich wypraw na polowanie nocował w regionie Salzkammergut i dostał typowo drwalskie danie „Holzfällerschmarren”, które na jego cześć złagodzono dobrymi składnikami: mlekiem, rodzynkami i jajkami.
Inna legenda mówi, że cesarz był miłośnikiem naleśników, a gdy kucharz przez pomyłkę zrobił je za grube, dostał je personel, bo podanie tego cesarzowi byłoby nonsensem (potocznie: „A Schmarrn des dem Kaiser zu servieren”).
Opowieści o pochodzeniu bywają różne, ale niepowtarzalny smak pozostaje ten sam. Nie daj się prosić i spróbuj!
Spróbuj i ty zrobić w domu tę austriacką specjalność albo wybierz się w Alpy Austriackie i skosztuj oryginału …
4 porcje, czas przygotowania około 30 minut
Składniki:
500 ml mleka
1 łyżka stołowa śmietany kwaśnej (będzie wyjątkowo puszysty)
4 jajka
80 g cukru kryształu
250 g mąki pszennej gładkiej
sól
rodzynki nasączone rumem
40 g masła
cukier puder
4 łyżki stołowe rumu
Przygotowanie:
Piekarnik rozgrzewamy do 180 °C.
Mieszamy mleko, śmietanę kwaśną, żółtka, cukier, mąkę oraz skórkę z cytryny i pomarańczy, lekko solimy i wyrabiamy gładkie ciasto. Dodajemy rodzynki namoczone w rumie.
Z białek ubijamy pianę, wmieszamy w nią połowę cukru kryształu, a pianę ostrożnie łączymy z ciastem.
Na patelni rozgrzewamy masło, wlewamy ciasto, smażymy je z jednej strony na złoty kolor, potem obracamy. Dosmażamy około 2 minut, kilkakrotnie obracając.
Usmażone ciasto wkładamy do rozgrzanego piekarnika na środkową półkę i pieczemy około 8 - 10 minut, po czym wyjmujemy je z piekarnika. Rozrywamy dwoma widelcami na kawałki.
Resztę cukru wsypujemy na patelnię i pozwalamy mu się skarmelizować. Zalewamy rumem. Porwane kawałki ciasta mieszamy z karmelem z rumem.
Kaiserschmarren posypujemy cukrem pudrem i podajemy z prażonymi śliwkami albo z kompotem śliwkowym.